Rozkładane sofy: wzloty i upadki

Rozkładane sofy są dokładnie takie, jak brzmią. Są to sofy, które przekształcają lub zmieniają ze zwykłej kanapy w łóżko. Nie wszyscy zostali stworzeni równi. Niektóre z nich wymagają od użytkownika zdjęcia poduszek i wyciągnięcia mechanizmu materaca, aby odsłonić łóżko i móc z niego korzystać. Inne mają wbudowany mechanizm, który cofa się i zamienia sofę w łóżko bez usuwania sofy modułowe poduszek.

Kiedy masz gości lub po prostu potrzebujesz dodatkowej przestrzeni do spania, na ratunek przychodzą rozkładane sofy. To właśnie robią. Nie ma nic gorszego niż brak miejsca do zaoferowania naszym nocującym gościom poza piętrem. I niestety nie wszyscy mamy dodatkowe sypialnie, które mogą pełnić funkcję pokoju gościnnego. Na tym polega piękno rozkładanych sofy.

Zaletą rozkładanych sof jest ich podwójna funkcja. Niezależnie od tego, czy siedzisz i oglądasz telewizję, jesz kolację w salonie, czy relaksujesz się na sofie z ulubioną książką, sofa, która w jednej chwili zamienia się w łóżko, jest czymś cudownym. Oni są po prostu fajni. To znaczy, możliwość wykorzystania sofy do normalnego użytku, a następnie wykorzystania łóżka, jest całkiem słodka.

Ale nie wszystko w rozkładanych sofach jest brzoskwiniowe. Mają one wady, których być może nie wziąłeś pod uwagę. Kilka lat temu przekonałem się o tym na własnej skórze. Miałem sklep z używanymi meblami w mieście uniwersyteckim i sprzedałem rozkładaną sofę dziewczynie, która potrzebowała dostawy. Zapewniła mnie, że jej mieszkanie znajduje się zaledwie jeden „łatwy” poziom schodów i prowadzi do salonu. Nie ma sprawy. Mój syn i ja załadowaliśmy kanapę do ciężarówki i ruszyliśmy w jej stronę. Na zewnątrz było duszno i gorąco, a schody były naprawdę bardzo strome i bardzo wąskie. Kiedy chcieliśmy go podnieść, oboje poczuliśmy się, jakby był przykręcony do podłogi. Ważył około tony i w połowie „łatwych” schodów miałem ochotę spakować całość. Walczyliśmy z tym czymś przez około półtorej godziny, próbując dopasować je do jej mieszkania. Nigdy nie można mnie winić za to, że poddałem się bez walki. W końcu udało nam się to osiągnąć, wysuwając mechanizm, znajdując odpowiedni kąt i demontując część sofy. Było ciężko i przyrzekliśmy sobie, że nigdy więcej nie będziemy dostarczać rozkładanych sof. Wady tych stylów (przynajmniej starych stylów) zostały dla mnie raz na zawsze jasno wykazane; są strasznie ciężkie do przenoszenia.